Przeklęty samochód

francuski plakat pokazujący scenę zamachu Jasnoczerwony, sześcioosobowy kabriolet graef&stift; rocznik 1911; silnik 4 cyl. 5,8; 32KM/1400obr/min. 320 kilometrów przebiegu. Luksusowe auto skonstruowane specjalnie dla arcyksięcia Ferdynanda i jego żony księżnej Hohenburg z okazji wizyty w małej bośniackiej miejscowości Sarajewo.

Rok 1914. Sytuacja polityczna w Europie grozi wybuchem wojny. Brakuje jedynie iskry. 28 czerwca Arcyksiążę i jego żona wsiadają do luksusowego pojazdu, żeby przejechać ulicami Sarajewa. Pierwszą niebezpieczną sytuacją była bomba rzucona na samochód. Odbiła się od drzwi i potoczyła na ulicę raniąc 4 osoby z orszaku konnego jadącego za samochodem.

Książe z małżonką upewnili się, że ranni otrzymają pomoc, nie zrezygnowali z dalszej jazdy. Szofer, który doskonale znał Sarajewo, pomylił drogę skręcając w ślepą uliczkę. Tam właśnie przed samochód wyskoczył zamachowiec, który zastrzelił parę książęcą. Zamach ten był zapłonem pierwszej wojny światowej, którą przypłaciło życiem dwadzieścia milionów ludzi.

Co dalej działo się z autem?
W tydzień po wybuchu I wojny światowej samochód arcyksięcia przypadł generałowi Potiorkowi, który zajął dom gubernatora w Sarajewie. Po 21 dniach przegrał bitwę pod Valievo, utracił dowództwo i został odesłany do Wiednia. Niedługo potem stał się zrujnowanym wariatem i zmarł w przytułku.

Samochód przeszedł w ręce byłego podwładnego generała Potiorka, który był właścicielem samochodu 9 dni. Jadąc z dużą prędkością przejechał dwóch Chorwatów, którzy zginęli na miejscu, następnie wpadł na drzewo. Kiedy przybyła pomoc, już nie żył.

Samochód, zamach w SarajewiePo wojnie właścicielem samochodu został nowo mianowany gubernator Jugosławii. Doprowadził wóz do świetnego stanu, lecz w ciągu czterech miesięcy miał cztery wypadki, zaś w ostatnim z nich stracił rękę. Rozkazał zniszczyć samochód, twierdząc, że jego reputacja jest tak zła, że nikt nie będzie chciał nim jeździć.

Jednak nowy nabywca dr Srkis, który nabył samochód za bezcen, śmiał się z przekleństwa. Ponieważ nie znalazł szofera, prowadził auto osobiście. Kiedy po 6 miesiącach utwierdzał się w przekonaniu, że klątwa ciążąca nad autem to tylko ludzkie wymysły, pewnego ranka uległ śmiertelnemu wypadkowi. Pod znalezionym przy drodze, przewróconym na dach samochodem, znaleziono zmiażdżone ciało doktora.

Wdowa po doktorze sprzedała samochód bogatemu jubilerowi. Używał auta rok, a później popełnił samobójstwo. Następnym właścicielem był również lekarz. Kiedy z obawy przed fatalnym samochodem zaczęli opuszczać go pacjenci, postanowił sprzedać auto szwajcarskiemu kierowcy wyścigowemu. Ten, startując autem w wyścigu w Dolomitach, wpadł na kamienny mur i zginął.

Auto wróciło do Sarajewa i trafiło do zamożnego rolnika. Oddał samochód do naprawy i jeździł nim bezpiecznie kilka miesięcy. Któregoś razu, gdy auto odmówiło posłuszeństwa, postanowił przywiązać je do furmanki, żeby przyholować do miasta. Niestety gdy tylko ruszyli silnik zapalił się, samochód zaś odtrącił wóz i konie przejeżdżając właściciela.

Mechanik Tiber Hirszfeld naprawił auto i pomalował je na niebiesko. Pewnego dnia wiózł przyjaciół na wesele. Gdy na drodze postanowił wyprzedzić z dużą prędkością inne auto - uderzył w drzewo. Hirszfeld i czworo pasażerów zginęli w wypadku.

Samochód postanowiono odnowić z rządowych funduszy i odesłać do muzeum. Od pierwszego zdarzenia, w którym śmierć arcyksiążę i księżna sprowadził śmierć na szesnaście osób. Można nawet powiedzieć iż przyczynił się do wybuchu pierwszej wojny światowej. Żaden z właścicieli auta nie żył zbyt długo od momentu jego nabycia. W końcu samochód, który był uważany za przeklęty zniszczyła aliancka bomba zrzucona na budynek muzeum, w którym stał jako eksponat.

Samochód, którym jechał Franciszek Ferdynand w chwili zamachu 

Reklama
 
Shoutbox
 
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (14 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Strona autorów abc-gracza.pl.tl i sueroski.pl.tl